Dla małych firm

Ktoś w Twojej firmie klepie dane z tabelki do tabelki.
Płacisz za to dwa razy.

Raz pensją za godziny przepisywania.
Drugi raz błędami, które przez te godziny wchodzą do faktur i magazynu. Da się to uporządkować, bez wymiany programów i bez rewolucji.

10 lat jako informatyk i programista w firmach produkcyjnych. Jestem z Łasku i chętnie do Ciebie podjadę.

Jedno zamówienie, cztery przystanki

  1. 1Zamówienie przychodzi mailem
  2. 2Ktoś przepisuje je do arkusza
  3. 3Potem przepisuje do programu
  4. 4Na końcu wystawia fakturę klientowi

Cztery razy te same dane, za każdym razem ręcznie.
Tu powstają błędy i duplikaty.

Czy to u Ciebie?

Zaznacz to, co się zgadza. Nic nie wysyłasz.

Zaznaczone: 0 z 7

Skąd się to bierze

Nikt tego nie projektował. Najpierw kartka, potem notatnik, w końcu Excel. Z czasem doszły kolumny, arkusze i wersje, aż jeden plik zaczął trzymać cały proces.

To nie jest już proces, tylko nawyk jednej osoby. Ta osoba wie, który plik jest prawdziwy. Pamięta, żeby zaktualizować trzy miejsca. Zapisuje kopię na wszelki wypadek i przeróbkę pod to jedno zlecenie. Te pliki zostają.

Nikt tu niczego nie zaniedbał. W firmach, w których pracowałem, zetknąłem się z tym samym. Da się to uporządkować bez wymiany programów, które już masz.

Folder: Cenniki

1 wersja
cennik.xlsx

Jeden plik. Cztery kopie. Każda wygląda na aktualną.

Ile płacisz za ręczne przepisywanie?

Pomyśl o jednej powtarzalnej rzeczy: przepisywaniu zamówień, faktur, danych z maila do programu, wystawianiu oferty od zera. Robi to ktoś z Twoich ludzi albo Ty sam. Ustaw czas i stawkę.

015 min30 min45 min1 h1,5 h2 h3 h4 h

Średnio, w jeden dzień. Kwadrans też się liczy.

Ustawiono: 0

zł/h

Koszt pracodawcy, nie pensja na rękę. Jeśli robisz to sam, wpisz, ile warta jest Twoja godzina.

W polu jest stawka przykładowa. Wpisz swoją.

11 osoba10

Ile osób klepie te dane w ciągu dnia.

Przesuń suwak, żeby zobaczyć

Ustaw czas, a pokażę liczby.

Co da się z tym zrobić

Cztery poziomy, od drobnej zmiany w plikach po spięcie całej firmy. Zaczynam od najniższego, który załatwia sprawę.

Poziom 1

Poukładany plik

Zamiast kilku kopii masz jeden porządny plik. Wzory same przenoszą dane między arkuszami, a wyniki widać od razu. Wiesz, która wersja jest prawdziwa.

Poziom 2

Plik, który robi robotę sam

Poziom 2 w praktyce

To, co dziś klikasz po kolei, dzieje się po jednym kliknięciu, w plikach, które już masz. Szybki pierwszy krok.

Poziom 3

Programy gadają ze sobą

Dane przechodzą z maila do pliku i z pliku do programu bez Twoich ludzi. Nikt ich nie przepisuje i nie gubi po drodze. Ty dostajesz gotowe zestawienia.

Poziom 4

Własny system

Jedno miejsce, w którym wszyscy widzą te same, aktualne dane. Wpisujesz raz, korzysta cała firma.

Poziom dobieramy razem. Zanim cokolwiek zaproponuję, patrzę na to, jak pracujecie, razem z ludźmi, którzy robią to na co dzień. Oni wiedzą najlepiej, jak to wygląda w praktyce. Nie wchodzę z butami i nie mówię nikomu, jak ma pracować. Mam ułatwić pracę, nie przemeblować firmę.

Kim jestem

Jestem Dawid. Przez 10 lat pracowałem jako informatyk i programista w firmach produkcyjnych: przy produkcji, magazynie, księgowości i handlu.

Znam to od środka. Wiem, jak wygląda dzień ludzi, którzy to klepią, i dlaczego nikt nie ma czasu tego uporządkować.

W firmach, w których pracowałem, robiłem jedno: szukałem rzeczy, które ludzie robią ręcznie godzinami, i sprawiałem, że robi je komputer.

Tam, gdzie systemy były stare i zamknięte, radziłem sobie inaczej. Wyciągałem dane z programu, który nigdy nie był do tego przygotowany. Spinałem program sprzedażowy z księgowością, żeby faktury wpadały same, a ceny sprawdzały się bez człowieka. Budowałem zestawienia, widoki i skrypty, które łączyły się z resztą firmy. Dokumenty wchodziły i same się porządkowały, a rozjazd wychodził od razu, nie po miesiącu.

Najwięcej pracy szło zawsze w jedno: żeby klikać jak najmniej. Najlepsze mechanizmy to te, których nikt nie widzi, bo dzieją się same.

Pracuję sam, więc rozmawiasz z osobą, która to zrobi. Jeśli coś się nie opłaca, powiem to wprost. Jestem z Łasku i mogę przyjechać zobaczyć to na miejscu.

Dawid Cybert · CybertFlow · LinkedIn

517 180 700
Dawid Cybert - CybertFlow

Chcesz o tym pogadać? Zadzwoń: 517 180 700

Przykład poglądowy. Dane wymyślone, żeby pokazać mechanizm.

Jak to wygląda w praktyce

Nie chodzi o to, żeby wyrzucić wszystko i zaczynać od nowa. Chodzi o to, żeby to, co masz, zaczęło ze sobą rozmawiać.

Proces ręczny

Przed: dane się rozjeżdżają

  1. 1Zamówienie przychodzi mailem
  2. 2Ktoś przepisuje pozycje do arkusza
  3. 3Arkusz idzie do programu i z powrotem
  4. 4Ktoś szuka błędów i duplikatów

Każde zamówienie

ręczne przepisywanie od zera

Jedna osoba

trzyma cały proces, bez niej stoi

Bez ręcznego przepisywania

Po: dane są spójne

Działa automatycznie

Zamówienie przyszło mailem. Odczytane i zapisane.

Porównane z ofertą. Kwota się zgadza.

Księgowość dostaje informację: faktura do wystawienia.

Dane wpisujesz raz. Resztę robi komputer, a rozjazd widać od razu, nie po miesiącu.

Jak zaczynamy

Zaczynamy od zwykłej rozmowy. Najpierw słucham, potem proponuję, na końcu robię.

Mały temat: dwa kroki

1

Rozmowa

Bezpłatna

Mówisz, jak to wygląda u Ciebie. Ja mówię, czy to ma sens i co da się zrobić. Czasem po tej rozmowie wiem wszystko, co potrzebuję. Czas: kilkanaście do kilkudziesięciu minut.

2

Wycena i robota

Dostajesz wycenę i termin przed startem. Płacisz za to, co umówiliśmy. Dostajesz gotową rzecz, a ja pokazuję, jak z niej korzystać.

Przy większym temacie dochodzi więcej
1

Analiza

Płatna

Zanim wycenię coś większego, muszę zobaczyć, jak to u Ciebie naprawdę wygląda. Patrzę na miejscu, najlepiej razem z osobą, która to robi na co dzień. Wychodzisz z konkretem: co boli, ile to kosztuje i co się opłaca. Jeśli coś się nie opłaca, powiem to wprost. Analiza zostaje u Ciebie, nawet gdybyś chciał pójść z nią do kogoś innego. Czas: od jednej wizyty do dwóch tygodni. Kwotę ustalamy przed startem, wtedy decydujesz.

2

Próba działania

Pierwszy etap wdrożenia, tylko gdy potrzebny

Gdy nie jestem pewien, jak to powinno działać, wdrożenie zaczyna się od roboczej próby na Twoich danych. Odpowiada na jedno pytanie: czy to w ogóle da się zrobić. Może się okazać, że Twoje systemy nie dają się połączyć tak, jak zakładaliśmy.

Jeśli z próby nie wychodzi, nie zostajesz z czymś, co nie działa. Kończymy na tym etapie, nie płacisz za kolejne, a Ty dostajesz raport: co sprawdziłem, co próbowałem, gdzie się zatrzymało i dlaczego. Z wnioskami, na podstawie których możesz zdecydować, co dalej - ze mną albo z kimś innym.

3

Wdrożenie

Zakres, cena i termin ustalone z góry. Buduję w stałym kontakcie, decyzje podejmujemy razem. Testujemy, uczę ludzi, którzy będą z tego korzystać. Twoje dane zostają u Ciebie. Jeśli rozwiązanie wymaga zewnętrznej usługi, mówię o tym przed startem. Czas: od dwóch tygodni w górę, zależnie od zakresu.

4

Opieka

Opcjonalna

Prosta rzecz po prostu działa. Większe rozwiązania czasem trzeba dostosować, bo zmienia się firma albo program, z którym się łączą. Wtedy zostaję na stałe, z umówionym czasem reakcji, albo pomagam doraźnie, godzinowo.

Nie każdy temat potrzebuje wszystkich etapów. Ile ich będzie, ustalamy po pierwszej rozmowie.

Najczęściej zadawane pytania

Rozmowa jest bezpłatna. Jeśli jesteś gdzieś w okolicy Łasku, mogę podjechać i porozmawiać - czasem łatwiej zobaczyć proces na miejscu niż opowiadać o nim przez telefon. Dalsze etapy wyceniam po rozmowie, wtedy decydujesz, czy wchodzimy dalej. Cena zależy głównie od tego, ile programów trzeba połączyć i w jakim są stanie. Nie ma opłat, o których nie wiesz.

Tak. Jedna rzecz też jest tematem. Po rozmowie dostajesz wycenę i termin, bez etapów pośrednich. Jeśli z jednej rzeczy wyniknie coś większego, wracamy do tego dopiero wtedy.

Nie. Programy zostają, Excel też. Zmienia się jedno: dane przestają być przepisywane ręcznie, a Ty przestajesz zgadywać, która wersja jest aktualna.

Zwykle nie. Stawiam rozwiązania tak, żeby dane zostały u Ciebie. Czasem nie da się inaczej, na przykład gdy rozwiązanie korzysta z zewnętrznej usługi, takiej jak sztuczna inteligencja w chmurze. Wtedy część danych musi do niej trafić. Mówię o tym przed startem i anonimizuję, co się da. Nic nie wychodzi bez Twojej wiedzy.

Próba jest etapem wdrożenia i jest płatna. Jeśli z niej nie wychodzi, kończymy na tym etapie. Nie zostajesz z rozwiązaniem, które nie działa. Dostajesz raport: co sprawdziłem, co próbowałem, gdzie się zatrzymało i dlaczego. Z wnioskami, na podstawie których zdecydujesz, co dalej - ze mną albo z kimś innym.

Nie każdą rzecz da się zrobić, ale każdą warto sprawdzić. Mówię wprost, co jest możliwe, a co nie, zanim cokolwiek zaplanujemy. Zakres i termin ustalamy dopiero po tym. Przed odbiorem pokazuję, że działa na Twoich danych.

Rozmowa: kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Mały temat: termin dostajesz w wycenie. Analiza: od jednej wizyty do dwóch tygodni, zależnie od tego, czy trzeba grzebać w danych i zbierać dostępy. Wdrożenie większego tematu: od dwóch tygodni w górę. Konkret dostajesz przed startem.

Zależy, co zbudowaliśmy. Część rozwiązań po prostu działa i niczego nie wymaga. Inne trzeba czasem dostosować, bo zmienia się firma albo program, z którym się łączą. Wtedy mogę zostać na stałe albo pomagać doraźnie.

Piszę rozwiązania tak, żeby dało się z nich korzystać bez autora. Dostajesz instrukcję krok po kroku i opis, jak to działa. Jeśli kiedyś zechcesz, żeby to przejął ktoś inny, przekażesz mu wdrożenie i instrukcję razem.

Nie obiecuję cudów. Wdrożenie może zablokować człowiek, który nie chce z niego korzystać. Dlatego buduję je wokół ludzi, którzy mają z niego pracować. Ma ich odciążyć od najbardziej męczącej, powtarzalnej roboty, a nie ich zastąpić. Najlepiej wychodzi, gdy biorą udział w budowie.

Tak. Nie wchodzę w kompetencje księgowego. Dostarczam mu dane w formie, w jakiej ich potrzebuje. Pracuje w Fakturowni? Przygotuję dane pod Fakturownię. Woli Excela, dostaje Excela.

Kontakt - tu się zaczyna

Opowiedz, jak to u Ciebie wygląda.

Zaczynamy od bezpłatnej rozmowy. Zadzwoń albo zostaw numer lub e-mail.

Wolisz pogadać?

Bez ciśnienia. Powiedz, o co chodzi, albo zapytaj o cokolwiek. Rozmowa do niczego nie zobowiązuje.

Zadzwoń: 517 180 700

Zwykle odbieram od razu.

Napisz SMS

Napisz albo zadzwoń, jak Ci wygodniej. Zwykle odpiszę w ciągu jednego dnia roboczego, czasem szybciej.

Wysyłając wiadomość, akceptujesz politykę prywatności. Użyję danych tylko do odpowiedzi.